ARCHIWUM WIADOMOŚCI

 Okres od 27.11.03 do 10.02.2004

10.02.2004

Cześć! Witam ponownie po dłuższej przerwie. Ferie dobiegły końca, podobnie jak moja cierpliwość, odnośnie głupich wpisów. Losowi kolejnych szczerze współczuję, lecz wygląda na to, że pogrążą się na wieki w Internetowej otchłani...

Co do przyjemnych wieści, to chciałbym Was gorąco zachęcić do odwiedzania mojej neostradowej strony www.jezz.neostrada.pl  , gdzie znajdziecie kilka innych utworów z porzednich płyt. TPsa odpowiedziała bowiem na liczne skargi użytkowników, odnośnie jakości hostingu i postanowiła podnieść jakość serwowanych usług. Skorzystałem i ja. Mam nadzieję, że Wy też skorzystacie. Serdecznie pozdrawiam!

28.01.2004

No to już naprawdę moja ostatnia wizyta przed feriami. Ale uzasadniona! Zamieszczam na stronce kolejny nowy utworek. Tym razem w nieco innych klimatach, niż zawsze. A co tam=) Posłuchajcie sami!

Aby ściągnąć "Funky1" kliknij tutaj

27.01.2004

Cześć! Wpadam dziś na krótko z dwóch powodów:
1. Chciałem Was poinformować, że w okresie od 29.01 do 8.02 na stronie nie zajdą jakieś poważne zmiany, gdyż (podobnie jak Wy po ciężkiej sesji) robię sobie ferie. 
2. Umieszczam dziś kolejny utworek z nowej płytki (nagrałem go dosłownie 10 minut temu). Jest więc jeszcze świeżutki i cieplutki, no i chyba niezły. Zachęcam do posłuchania, szczególnie jeśli ktoś lubi te "mocniejsze" z moich klimatów. Bawcie się dobrze w ferie. Serdecznie pozdrawiam. 

JEZZ

Kliknij tu, aby ściągnąć "Idę"

22.01.2004

Hail! Pozdrawiam serdecznie (w szczególności wszystkich fanów Adama Małysza, którzy wraz ze mną za niespełna 9 godzin oglądać będą popisy mistrza w Hakubie). Sesja się zaczęła i zdaję sobie sprawę, że z Waszą frekwencją będzie pewnie nieco gorzej, ale miejcie świadomość, że moja twórczość (a co za tym idzie - strona) nie utkwiły w martwym punkcie. Wczoraj nagrałem na kompa dwa kolejne kawałki. Jeden troszkę mocniejszy pt. "Idę", drugi - balladka, ale z mocnym refrenem (czyli raczej mój klimat powszedni, aczkolwiek na 2 gitarki). Póki co nie zamieszczam ich jeszcze na stronie, bo są w stanie surowym. Jak jednak tylko uporam się z ich obróbką, obiecuję, że znajdą się na stronie z muzą w ramach promocji nowego albumu, na który obecnie mam już 42 minuty materiału. Więc jeszcze ok. pół godzinki i płytka powinna być gotowa do wypalenia. Będziecie pierwszymi, którzy się o tym dowiedzą. Serdecznie zapraszam również na moją neostradową stornkę, gdzie jest kilka dłuższych artykułów do poczytania. A będzie wkrótce więcej! Chętnie posłucham Waszych komentarzy na ich temat. W tym celu zapraszam na specjalnie założone FORUM, do którego wejście znajdziecie na moim neostradowym sajcie. Aha, jeszcze jedno. Niniejszym wywalam (dość fajny w mojej opinii kawałek) "Hanging in chains", zastępując go innym utworkiem z tej samej płyty pt. "Staying alive". W zaufaniu powiem Wam, że to na prośbę mojej narzeczonej. Miłego słuchania.

Jeśli chcesz od razu ściągnąć "Staying alive" kliknij tutaj.

19.01.2004

Chciałem jeszcze raz serdecznie podziękować za ciepłe słowa w księdze gości. Doceniam to i wiedzcie, że sprawiliście mi dużą radość=) Dziękuję. Jednocześnie informuję, że dopisałem w końcu trochę brakujących dat w mojej dyskografii. Jeśli jesteście zainteresowani, to zapraszam na tę stronkę (dyskografia)

17.01.2004

Uff, to nie był dobry dzień, ale minął. I niech nikt nie myśli sobie, że nie mogę zasnąć. Po prostu jeszcze nie chcę. Nie chcę także już wracać do tych ... wpisów. Mam nadzieję, że falę chamstwa mam już za sobą, bo na kolejne tego typu anonse nie mam zamiaru reagować w żaden sposób. Zapraszam do księgi i na forum. Pozdrawiam serdecznie

16.01.2004

Haha! Tak sobie myślałem, że coś przecież tutaj mi nie gra z tym wciskaniem płyt i wreszcie doszedłem do tego, co powinienem był napisać już dawno. Przecież TO WY sami chcieliście tych płyt posłuchać. Przypominam sobie bardzo wiele sytuacji, kiedy nieśmiało wspominałem, że gram na gitarze. Gdy dodawałem, że nagrałem już wiele swoich krążków, to BYLIŚCIE ciekawi (czasem nawet bardzo), co to za muzyka. SAMI prosiliście, żebym przyniósł Wam jakąś płytkę do posłuchania, więc jak teraz ktoś z Was (bo przecież trudno tu oskarżać wszystkich odwiedzających. Mówię tylko o tej klice KOCHASIA) ma czelność stwierdzać, że ja komuś KIEDYKOLWIEK wcisnąłem jakąś moją płytę? To jest po prostu kłamstwo!

Moja księga gości wzbogaciła się o kolejny niezwykle twórczy wpis. Ale tym razem ktoś z Was się nieco odkrył. Wciskanie płyt kolegom z wydziału? Ktoś chyba upadł na głowę, pisząc te słowa. A odwagi cywilnej zero, żeby się przyznać, kto ma tak radykalnie nieprzychylne poglądy na temat mojej muzyki. Nie ma w was KOCHAS i jego KOLEDZY za grosz dojrzałości!!! Wpiszecie coś, tylko po to, żeby mnie wkurzyć. Jak w ogóle możecie twierdzić, że te piosenki są żenujące? Pytam się - to taka "muzyka" jak HIP HOP jest niby czymś lepszym. Nigdy w życiu się z tym nie zgodzę!!! HIP HOP może robić naprawdę każdy. Artystą do tego nie trzeba być wcale. Albo disco, techno czy wszelkie inne tego typu maści wytwory. Ale wiecie czym ja się od Was różnię? Ano tym, że teraz nie będę dociekał, kto z was coś tam gra i nie będę tego oceniał w sposób powierzchowny. Bo wiem, że to nie jest przyjemne, jak ktoś Ci powie, że muzyka której słuchasz jest do bani, albo jeszcze lepiej - to co grasz, jest żenujące. ABSOLUTNIE NIC z tego nie wynika, a mnie właśnie chodziło o to, żeby wynikało. I to właśnie miał być efekt końcowy, kolego KOCHASIA. Co to ma być? Jakaś klika moich kolegów z wydziału się zmówiła, żeby mnie zdołować? Powodzenia... Raczej wątpię w wasz efekt końcowy. Zapraszam na FORUM. Tam napiszcie, co się wam nie podoba, ale dość mam temu podobnych bzdetów, które nic nie wnoszą do dyskusji!! Niedobrze mi się robi, że potem któremuś z was na wydziale podam rękę i zapytam o zdrowie, jak gdyby nigdy nic. I pomyśleć, że tyle lat łudziłem się, iż mój wydział jest pod względem human resources czymś absolutnie wyjątkowym...

16.01.2004

Cześć. Widzę, że w końcu zaczęliście się wpisywać. No bardzo miło z Waszej strony. Chociaż nie do końca. Niektórym z Was się nie podoba. Trudno. Może się w końcu nie podobać. W związku z tym otwieram na pewien okres drugą księgę gości, takie małe forum, na którym wątkiem przewodnim będzie temat "Czy egzystencja tej strony ma wg Ciebie sens? Czy uważasz, że to co przeczytałaś/eś i przesłuchałaś/eś (względnie zobaczyłaś/eś) jest tylko KICZEM, i zwyczajną kichą, czy też przedstawia jakąś wartość artystyczną?" Tylko proszę o jakąś RZECZOWĄ krytykę, z przykładami i omówieniami, co się konkretnie nie podoba i dlaczego? Jeżeli ktoś będzie miał zamiar wpisać się tylko dlatego, że nie ma nic lepszego do roboty albo z jakiegoś powodu mnie nie lubi, to niech sobie lepiej daruje. To forum będzie działało powiedzmy przez miesiąc czy półtora (zobaczymy, jak będzie z frekwencją). Jeżeli większość głosów będzie krytyczna (ale rzeczowa), to strona zniknie z serwera. Jeżeli natomiast wpisów nie będzie, bądź też będą one tam zamieszczane tylko dlatego, że ktoś ma jakieś kompleksy i w ten sposób chce dać upust swojej goryczy, to będziecie musieli jakoś znieść fakt, że prezentuję swoją twórczość w sieci. Jeśli wpisy nie będą krytyczne, to chyba nie muszę tłumaczyć, jakie będą losy strony. Dziękuję za uwagę.

15.01.2004

I już na dobre ruszył projekt kolejnej płytki! Tym razem macie okazję posłuchać następnego utworku. Ściągnijcie go sobie klikając na ten oto link (Póki czas). Zapraszam także do obejrzenia okładki mojej najnowszej płytki

11.01.2004

Co prawda Adam Małysz nie startował w Libercu, a Jane Ahonnen zdobył tam aż 200 punktów do klasyfikacji Pucharu Świata, to jednak nie ma wielkich powodów do smutku. Dlaczego? A no dlatego, że umieszczam swój nowy utworek na stronie. Jest już 7 kawałków na nową płytę, a wczoraj skomponowałem fragment kolejnego. W sumie nagrałem już ok. 30 minut nowej muzy. Dzięki "To, co będzie" macie okazję przekonać się, o tym, co będzie (haha!) na nowej płytce, która powinna ukazać się do końca lutego, ale to na razie czyste spekulacje. W końcu zaczęła mi się sesja, a potem mam w planie dwa wyjazdy, no i nie wiem, jak będę stał z czasem. Póki co pozdrawiam=)

Tak nawiasem mówiąc, to jestem nieco zawiedziony Waszą frekwencją na KSIĘDZE GOŚCI. Stronę odwiedziło już dość sporo osób w ciągu tych dwóch miesięcy, a w księdze znajduje się tylko 10 wpisów (w tym jeden mój). Serdecznie zachęcam Was do wygłaszania swoich opinii (także krytycznych) na łamach tejże księgi. Żyjemy (przynajmniej rzekomo) w demokracji, więc nikogo nie będę ścigał za to, że nie lubi mojej muzyki, strony, bądź też nie podobają mu się moje teksty. Piszcie śmiało, aczkolwiek kulturalnie, bo tego wymaga prestiż serwera, na którym znajduje się ta strona. Serdecznie dziękuję wszystkim tym, którzy jednak znaleźli chwilkę, aby się wpisać (i to prawie zawsze w 100% zadowoleni z odwiedzin=)

okres od końca grudnia do 6.01.2004

Powstało kilka nowych utworków, a właściwie fragmentów na nową płytkę. Klimat zapowiada się miejscami nawet całkiem ciężki, aczkolwiek nie przesadnie. Nie mam zamiaru jakoś szalenie eksperymentować w zakresie rozbudowanych kompozycji. Nie jest natomiast wykluczone, że spróbuje jakieś kawałki nagrać w CUBASIS 3.0. Już od dawna stoi na mojej półce i jakoś nie mogę się zebrać, aby przeczytać dosyć "obszerną" instrukcję obsługi. Ale ten dzień nadejdzie i wtedy... Zobaczycie sami!

01.01.2004

Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku. Aby Wasze marzenia już zawsze się spełniały. Niech ten rok nie będzie przynajmniej gorszy od poprzedniego. Zarówno sobie jak i przede wszystkim Wam życzę przyjemności z kontaktów z moją twórczościa. Największą nagrodą było by dla mnie Wasze uznanie...

16.12.2003
Dziś zrodził pomysł na kolejną płytę! Prawdopodobnie będzie nazywała się " ? "
Również dziś nagrałem pierwszy utwór na tą płytę i zarazem pierwszą kolędę w karierze. Nosi tytuł "Kiedy księżyc..." Jej tekst jest dostępny na Neostradowej stronie, a muzyczka zacznie się ściągać, jeśli klikniesz tutaj

13.12.2003

Uruchomienie księgi gości oraz licznika na www.jezz.art.pl 

13.12.2003

Uruchomienie kolejnego odgałęzienia mojej witryny pod adresem muzajezz.w.interia.pl  

10.12. 2003

Uruchomienie witryny internetowej JEZZ MUSIC WEBSITE na serwerze publicznym www.art.pl

5.12.2003

Pociąg do nikąd już nagrany!!!

27.11.2003

Uruchomienie próbnej strony internetowej na serwerze Neostrady - www.jezz.neostrada.pl