Oto i teksty do najnowszej płytki:

 

Rotting Christ
Czy ma sens?
New Breed
Idę
Wiatr w me żagle
Unforgiven
Indyferentyzm
Póki czas
To, co będzie

 

 

"Rotting Christ"

 

In the shade of hidden memories

In the light of new born lives

I’m the one, who had the courage

To repay your sins and die

 

I’m the one you’re praying to

I’m the one ,who won’t stop listening

I’m the one who was given wisdom

About the secrets of all times

 

Respect me

Cry for me

Don’t reject me

Adore me

 

Fear for your lives

I’m the Rotting Christ

There won’t be a second try

If you fail this time

 

I am the Rotting Christ

The one to be remembered

Praying on my cross to die

Don’t you let me surrender

Am I really strong enough

To keep the faith for all this time

In my heart there’s only doubt

Won’t speak a word again

 

From all sides tempted

All the time seduced

These easy pleasures

My growing lust

Volcano of emotions

In me erupting

All of your evil

Came here to grasp me

 

„Czy ma sens?” do początku strony

 

Powiedz mi, czy to ma sens

Czy w ogóle jakiś ma

Nowy miesiąc, nowa praca

Nowi ludzie, nowy trans

 

Powiedz mi, czy w ogóle warto

Kogoś kochać, wiązać się

Skoro większość tego życia

Przy Twym bliskim nie ma Cię

 

To jest jedna wielka ściema

I tak chodzi o pieniądze

Szczytne cele, słuszna sprawa

Gdzie jest życia mego słońce

 

Wyzysk, fałsz i zakłamanie

Duma, fura, wielka kasa

Oto masz swoje wartości

Oto Twoja wielka klasa

Nie chcę, dzięki, mnie to zwisa

Kariera jakoś mnie nie kręci

Chcę mieć czas na swoje życie

A nie tylko puste chęci

 

Powiedz proszę, czy jest szansa

Aby ten sen spełnił się

Albo szybko mnie uszczypnij

Po co dalej zwodzisz mnie

 

Powiedz mi, ma Wróżko Dobra

Czy ma wiara kiedyś zgaśnie

Czy nadzieja dziś płomienna

Rano z mgłą odpłynie w baśnie

 

Kto właściwie sznurki trzyma

Kto tym wszystkim tu steruje

Chciałbym wierzyć, że istniejesz

Lecz zbyt wiele chyba czuję

Nie potrafię milczeć kiedy

Wokół widzę tyle błędów

To, co ważne gdzieś stłamszone

To, co błahe - wszystkich kręci

 

„New Breed do początku strony

 

In my eyes

Life is a game

There’s lot to win

So people play

Don’t be the last

To share the win

And now go on

Your show begins

 

Let the new born play

Let them dig their way

A path of doubt and hope

Only GOD, who knows

If they’ll have a chance

To taste the taste of dance

Smell the smell of fear

Before they disappear

 

Reach out your hands

To help them come

Greetings young man

So shall be done

Reach out your hands

To point the way

And step by step

There comes the

New Breed

 

Today I’m asking

Myself again

What had I done

If I had their age

So hard to choose

Among abuses

I’d be afraid

To be young again

 

Let the new born…

 

Reach out your hands…

 

„Idę” do początku strony

 

Ref.

Idę, poprzez lasy

Idę, poprzez bagna

Idę, do celu coś

Silnie popycha mnie

Ginę i powoli ginę

Zmieniam się w ruinę

Ile czasu jeszcze

Krok utrzymać mam

 

Czasem w nocy coś się przyśni

A już rano nie pamiętam

Czy to sen był, czy też jawa

Śmiało sięgam więc po skręta

 

Usiłuję wskrzesić obraz

Który we mnie gdzieś majaczy

Całą pamięć swą przemierzam

Co ten sen właściwie znaczył

 

No to wrzucę jeszcze kwasa

Może coś przypomni się

I poprawię z deka crakiem

Pamięci nie opuszczaj mnie

Coraz ciemniej dookoła

Ktoś za rękę chwyta mnie

Czy to szansa, czy to zguba

Bicie serca, tępy dźwięk

 

Idę...

 

Z dreszczem budzę się ponownie

To już chyba nie był sen

Cały kleję się od potu

Boję się, to jedno wiem

 

Dookoła głucha cisz

Jestem tutaj całkiem sam

Myśli, które towarzyszą

Mi, powodują ślepy trans

 

No to wrzucę...

 

Idę...

 

„Wiatr w me żagle”do początku strony

 

Lubię wspomnieć

Sobie czasem

Jak to pięknie

Kiedyś było

 

Mało trosk i

Dużo śmiechu

Jakże lekko

Mi się żyło

 

Teraz już

Inaczej na świat patrzę

Teraz już

Wiem więcej, niż bym chciał

Każdy dzień się

Staram przeżyć z myślą

Że to co mam

To mój największy skarb

 

(Bo) Moja miłość

Bezcenną dla mnie jest

Bez niej wszystko

Straciłoby sens

To wiatr w me żagle

Gdy gorszy przyjdzie dzień

Na swoich skrzydłach

Przez życie niesie mnie

 

Lubię wspomnieć

Jak to dawniej

Z kolegami

Tam za szkołą

 

Piłem wino

Ćmiłem fajkę

Patrząc w niebo

Śmiałem się beztrosko

 

Oby już zawsze

Ten ogień we mnie płonął

Obym już zawsze

Przy sobie Ciebie miał

I nawet gdy

Mój okręt będzie tonął

To za sterami

Dzielnie będę stał

 

Bo wierzę, że

Nie dasz mi utonąć

Że wierzysz też

Silnie, tak jak ja

W to co nas łączy

I co by nie było

Nic nie rozdzieli

Nigdy więcej nas

 

„Unforgiven” do początku strony

 

Sun in the sky

Hope in the sky

Time to be happy

To realize

All these big dreams

You have in mind

Try to forget

The shadows of past

 

Forget, so easy to say

Regret, I am so sorry

Forgive, could this be made

And I’ll promise not to worry

You again

 

Spring everywhere

Smells in the air

Let’s not remind us

Of what has happened

I was so young

I was so stupid

But never wanted

You to be hurt

 

There’s something in the way

Don’t know, if it allows me

Never again to say

Bout the words, which torned me

All of your mistakes

Still fresh in my memories

I fear they will remain

A kind of satan’s whisper

WON’T FORGIVE YOU

 

„Indyferentyzm” do początku strony

 

Jakie jutro wstanie słońce

Jak silnie zawieje wiatr

Co na głowę z nieba spadnie

Czy zakwitnie pierwszy kwiat

 

Czy wiesz

Kogo spotkasz na swej drodze

Czy chcesz

By ktoś powiedział Ci

Jak śnić

By się sprawdziło dobrze

To co w Twej

Podświadomości tkwi

 

Proś, o radę

Proś, o drogę

Pytaj, a może ktoś

Zlituje się nad Tobą

Lecz, nie łudź się,

Że, każdy z nas chce

Być Twą wyrocznią

 

Jacy jutro będą ludzie

Jak odbiorą Twoją twarz

Czy kompletnie ich oblecisz

Czy też przeszkodzą Ci grać

 

Nikt nie ma tyle odwagi

By poświęcić Ci coś więcej

Niż jedno marne spojrzenie

Krytyczną, szybką sentencję

 

Dziś się liczysz, jutro znikasz

Zupełnie jak w telewizorze

A życie się toczy dalej

I już zmienić nic nie możesz

 

INDYFERENTYZM

 

„Póki czas” do początku strony

 

Oto i kolejny raz zapytuję siebie

Czy dla kogoś warto grać, potrzeba

Ilu ludzi słuchać chce o świecie

W którym tylko kilku z nich się liczy

 

Po co tracić czas

Skoro każdy z Was

I tak swoje wie

Wyśmiejecie mnie

 

Tyle pustki w Was

Tyle nienawiści

Póki macie czas

Możecie stać się czyści

 

Minął rok, a może dwa, nie pamiętam już

Studia, praca, forsa, szansa, kurz

Ślub rodzina, głupia mina, strach

Że nic dawnego nie powróci, śmierć

 

Po co tracić czas...

 

Tyle pustki w Was...

 

Chciałbym mieć tyle odwagi

Aby olać wszystko móc

Powiedzieć sobie, jakoś będzie

Impra, wino, taniec, brud

Chciałbym czasem przestać myśleć

O tym, co i tak nadejdzie

Kto ma rację, Ty czy ja

Która strona tkwi wciąż w błędzie

 

„To, co będzie” do początku strony

 

Pytasz się mnie czasem

Co dalej?

Gdybym taki mądry był

Bym odpowiedzieć mógł

Jakże sam bym wiedzieć

Chciał

Co dalej?

 

Skąd w Twej głowie

Się zrodziła chęć

By wiedzieć

Co dalej?

 

Tak dobrze razem

Jest nam tu

Nie potrzeba

Wielu słów

By opisać

Piękny stan

Który w naszych

Duszach trwa

 

Więc dlaczego

Wiedzieć chcesz

Jak Twe życie

Zmieni się

Ja mam Ciebie

A ty mnie

Miłość trwa (w Nas)

To jedno wiem

 

Może kino, może teatr

Może deszcz, a może śnieg

Może bieda, może szmal

Może blisko, a może w dal

Skąd mam znać

Te odpowiedzi

Kimże jestem

Na tym świecie

Kto Ci kazał

Się dowiedzieć

Ty po prostu

Patrz przed siebie

 

Tak dobrze...

 

Więc dlaczego...

 

Niczym w ogniska popiele

My, jak iskry dwie

Dziś razem w kościele

Jutro razem, po wsze dnie

Czy nas zdoła coś rozdzielić

Bóg to tylko raczy wiedzieć

Jeśli poznać chcesz, co dalej

Sama musisz odpowiedzieć